"Wszystkie duże drogi, autostrady, drogi ekspresowe, wszystkie wielkie przedsięwzięcia związane z ochroną środowiska oraz związane z kulturą o znaczeniu krajowym to będą właśnie efekty tego programu" - wyliczyła Bieńkowska podczas konferencji poświęconej programowi operacyjnemu Infrastruktura i Środowisko.

"To największy program w historii Unii Europejskiej. Przewiduje wydatki inwestycyjne w kwocie prawie 40 mld euro, 28 mld ze strony UE, reszta jako wkład krajowy. To jest jedna trzecia wszystkich wydatków inwestycyjnych w Polsce, które będą realizowane w najbliższych latach" - podkreśliła.

Program przewiduje wsparcie inwestycji w sześciu obszarach: transport, środowisko, szkolnictwo wyższe, ochrona zdrowia, energetyka i kultura.

"Możemy zyskać jedną trzecią wszystkich wydatków inwestycyjnych w Polsce, które będą realizowane w najbliższych latach" - zaznaczyła minister.

Bieńkowska wymieniła priorytetowe projekty z tzw. listy zamkniętej. "W części transportowej są to autostrady, drogi ekspresowe i trochę inwestycji związanych z Euro 2012 np. modernizacja dworców i kolei oraz transport miejski w miastach, które będą gospodarzami mistrzostw" - powiedziała.

"Ten program jest olbrzymim wysiłkiem organizacyjnym dla polskiej administracji, jest w niego zaangażowanych ponad 100 instytucji"

Poinformowała, że reszta projektów będzie wybierana w konkursach, które "albo są na ukończeniu, albo są właśnie rozstrzygane". Na transport w ramach programu Infrastruktura i Środowisko przewidziana jest największa pula środków unijnych, czyli 19,4 mld euro.

"Ten program jest olbrzymim wysiłkiem organizacyjnym dla polskiej administracji, jest w niego zaangażowanych ponad 100 instytucji" - podkreśliła Bieńkowska. Jej zdaniem polscy urzędnicy są przygotowani do absorpcji środków z programu przynajmniej "na etapie rozstrzygania konkursów", nie wyklucza jednak, że na etapie rozliczania finansowego będą potrzebni dodatkowi urzędnicy.

Bieńkowska zwróciła uwagę, że wyzwaniem w realizacji programu może być przygotowanie projektów o dużej skali. "Ponadto w przypadku tak dużych projektów konieczna jest akceptacja Komisji Europejskiej, co wydłuża czas przygotowania projektów i możliwości odzyskiwania środków" - zauważyła.

Dodała, że "w swoim pakiecie antykryzysowym Komisja zamieściła skrócenie ścieżki oceny projektów przez KE".