• Ekonomiści zmienili prognozy, teraz spodziewają się jeszcze większego umocnienia złotego
  • Od początku roku złoty umocnił się o ponad 2 proc. wobec euro i o 5 proc. wobec dolara i franka
  • Brak reform nie odstrasza inwestorów od kupna polskiej waluty, wzrost gospodarczy ich zachęca

Złoty jest obecnie najmocniejszy od pięciu lat wobec euro, ale będzie się jeszcze bardziej umacniał. Ekonomiści liczą, że na koniec grudnia euro będzie kosztowało 3,65 zł, a nie 3,8 zł, jak prognozowali jeszcze ponad miesiąc temu, wynika z ankiety GP wśród siedmiu polskich i zagranicznych banków. Na koniec roku złoty będzie jeszcze mocniejszy niż obecnie i niż wskazywały to prognozy z początku marca.

- Spodziewamy się, że złoty będzie się dalej umacniał. Cały czas mamy dobre fundamenty gospodarki, duże przypływy środków z Unii Europejskiej i oczekujemy napływu kolejnych funduszy, które są wymieniane na złote - mówi Jacek Kotłowski, ekonomista BRE Banku.

- Dodatkowo inwestorzy liczą na stopniowe podwyżki stóp procentowych w Polsce i chętniej inwestują na tzw. rynkach wschodzących - dodaje.

Wśród przyczyn umocnienia się polskiej waluty wymienia się też napływ inwestycji zagranicznych, środków od Polaków pracujących poza granicami kraju, przyznanie Polsce i Ukrainie organizacji mistrzostw Euro 2012 czy podwyżkę ratingu Polski dokonaną przez agencję ratingową Standard & Poor's.

- Dzięki temu więcej funduszy otrzymało pozwolenie na inwestowanie w polskie aktywa - mówi Rafał Benecki, ekonomista ING Banku.

Kto korzysta, a kto traci

Na umocnieniu złotego zyskują właściciele kredytów walutowych. Według obliczeń Expandera, jeśli ktoś zaciągnął trzy lata temu kredyt we frankach szwajcarskich na 300 tys. na 30 lat, dziś płaci ratę miesięczną w wysokości 1460 zł. Na początku spłaty kredytu płacił 1730 zł. W tym czasie wzrosły także stopy procentowe, które, gdyby nie umocnienie kursu polskiej waluty, spowodowałyby wzrost raty do 1970 zł.

Konsekwencje mocniejszego złotego na co dzień dostrzegają także eksportujący swoje towary poza granice Polski. Ale ci liczą jednak straty i są zmuszeni zabezpieczać się przed ryzykiem kursowym.

- Na razie to nie są jeszcze poziomy tragiczne dla eksporterów. Ale takim poziomem może być już 3,6 zł za euro - mówi ekonomista BRE Banku.

Według ostatnich badań NBP mimo umocnienia złotego obecny kurs jest nadal opłacalny przy sprzedaży towarów na eksport. Ale wciąż kurs walutowy jest wymieniany jako główna bariera w działalności przedsiębiorstw eksportowych, choć i w tym przypadku wymienia go coraz mniej firm.

Mocniejszy złoty to też niższe koszty obsługi długu dla budżetu, poprawa relacji długu do PKB, ale też tańszy import.

- To może częściowo zniwelować wzrost kosztów pracy i w rezultacie ograniczyć wzrost inflacji - dodaje Jacek Kotłowski.

Zewnętrzne zagrożenia

Ekonomiści podkreślają, że pozytywnie na polską walutę oddziałuje też kondycja budżetu i to, że w 2007 roku wykonanie deficytu budżetu może być niższe od założonych 30 mld zł.

- Dopóki jest silny wzrost gospodarczy, to inwestorzy nie przejmują się brakiem reformy finansów, która zmniejszyłaby deficyt strukturalny - mówi Rafał Benecki.

- Sytuacja finansów jest dobra, wykonanie budżetu bardzo dobre i dlatego, jeśli chce się szukać zagrożeń dla obecnego trendu, to trzeba ich szukać poza granicami Polski. Jeśli np. pogorszy się nastrój inwestorów na Węgrzech czy w Turcji, może to oznaczać osłabienie się złotego - dodaje Jacek Kotłowski.

Benecki z kolei przypomina wydarzenia z przełomu maja i czerwca 2006 roku, gdy w wyniku zmiany oczekiwań co do poziomu stóp procentowych w USA doszło do przeceny aktywów na rynkach wschodzących.

- Ale teraz sytuacja jest lepsza, bo inwestorzy nie oczekują podwyżek stóp w USA - podkreśla ekonomista.

Według Rady Polityki Pieniężnej osłabienie wpływu czynników globalnych na kurs złotego powinno sprzyjać stabilizacji wartości polskiej waluty. Wpływ innych krajów na notowania polskiej waluty widoczny był w czwartek. Po tym jak agencja ratingowa Fitch obniżyła perspektywę ratigu zadłużenia Turcji, złoty stracił 1 gr wobec głównych walut.

SZERSZA PERSPEKTYWA - UNIA

W regionie od początku roku najbardziej umocniła się korona słowacka. Zyskała do euro ponad 2,5 proc. Korona czeska osłabiła się o ponad 2 proc., a forint węgierski umocnił się wobec euro o ponad 1 proc.

PAWEŁ CZURYŁO

pawel.czurylo@infor.pl