Autopromocja

Grecy chcą powołać specjalne strefy ekonomiczne. Na Krecie i Peloponezie

grecja1
grecja1ShutterStock
28 sierpnia 2012

Sposobem na rozruszanie greckiej gospodarki, od pięciu lat pogrążonej w recesji, mają być specjalne strefy ekonomiczne. Takie strefy powinny dać gospodarce "pilnie potrzebny bodziec" - powiedział we wtorek minister gospodarki Kostis Chatzidakis.

Dodał, że grecki rząd prowadzi już w tej sprawie "intensywne negocjacje" z Brukselą. Specjalne strefy ekonomiczne mają uwolnić przedsiębiorstwa od "denerwujących przeszkód biurokratycznych" i zagwarantować ulgi podatkowe.

Agencja dpa pisze, że ostatnio mówiono o zlokalizowaniu takich stref na południu Krety i na południu Peloponezu. Resort gospodarki zapewnił, że płace w strefach będą takie same, jak w całym kraju. Płaca minimalna została w tym roku w Grecji zredukowana z 751 do 586 euro.

Według danych rządu w ciągu minionych trzech lat grecka gospodarka skurczyła się o 25 proc. Minister zaapelował do państw Unii Europejskiej, by nie sprzeciwiały się planowanym specjalnym strefom ekonomicznym. Nie podając szczegółów powiedział, że pojawiły się już pierwsze głosy sprzeciwu, "ponieważ niektóre kraje UE sądzą, że strefy specjalne faworyzowałyby nasz kraj".

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.