W czerwcu trudno będzie o wolne miejsce noclegowe na Podkarpaciu. Kibicom podczas Euro 2012 bardziej opłaca się spać w Polsce niż godzić się na podwyżki rzędu setek procent w ukraińskich hotelach.
Hotelarze ze wschodnich terenów Polski nie oczekiwali, że i oni zarobią na Euro 2012. Popytu na noclegi oczekiwano w miastach, w których będą rozgrywane turnieje.
Wszystko zmieniła pazerność ukraińskich przedsiębiorców, którzy w swoich obiektach trzy- i czterogwiazdkowych żądają w dniu meczu od 1,4 tys. do 2 tys. zł za pokój dwuosobowy. Więcej, niż trzeba zapłacić w warszawskich pięciogwiazdkowych hotelach. Sprawa zrobiła się głośna, bo nawet Michel Platini, szef UEFA, wytknął Ukraińcom drożyznę. To napędziło falę rezerwacji na hotelowe pokoje po naszej stronie granicy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.