Rada Polityki Pieniężnej, podwyższając stopy procentowe w ubiegłym tygodniu, wyprzedziła wybuch inflacji, z jakim możemy mieć do czynienia pod koniec tego kwartału. Jednak kolejną podwyżkę stóp po Euro 2012 trudno wykluczyć.
Euro 2012 sztucznie napędza wzrost cen. Przedsiębiorcy chcą odrobić straty z poprzednich miesięcy, kiedy to popyt na ich usługi był malejący i musieli ograniczać marże. To zła wiadomość dla konsumentów, zwłaszcza mieszkających w miastach gospodarzach turnieju, którzy za większość towarów i usług będą musieli zapłacić więcej.
Co gorsza, nie ma co liczyć, że po zakończeniu turnieju ceny powrócą do poprzedniego poziomu. Szczególnie że sytuacja na rynku surowców rolnych nie rysuje się zbyt dobrze. Zapowiadane są słabe zbiory zbóż, do tego ciągle mamy do czynienia ze wzrostem kosztów pracy. Dlatego Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej już zapowiedział, że na koniec tego roku za jedzenie trzeba będzie zapłacić nawet o 4 proc. więcej niż w grudniu 2011 r., a w połowie roku wzrost może wynieść nawet 5 proc.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.