Czy gwałtowny wzrost inflacji może zniechęcić inwestorów zagranicznych do kupowania polskich akcji i obligacji? Może, bo wysokie ceny prawdopodobnie skłonią Radę Polityki Pieniężnej do kolejnych podwyżek stóp procentowych, a to zawsze grozi spowolnieniem wzrostu gospodarczego.
Na razie poziom stóp nie jest zastraszająco wysoki i gospodarka jest sobie w stanie z nimi poradzić. Owszem, ceny kredytów wzrosną, ale dla firm, które szykują inwestycje, nie jest to główne kryterium zaniechania lub zwiększenia ekspansji. Dla nich najważniejsza jest koniunktura, a w tym przypadku rokowania są całkiem niezłe. Wyższa cena kredytu przy planowanych sporych zyskach jest do zaakceptowania.
Gorzej, gdyby RPP puściły nerwy i podwyżki stóp ruszyły w szybkim tempie. Taki scenariusz jest mało prawdopodobny, ale realny. Na ile i czy rzeczywiście może się sprawdzić, okaże się prawdopodobnie dopiero po wakacjach. Lipiec i sierpień to czas, w którym polityka monetarna kręci się w zwolnionym tempie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.