Nie wiadomo dokładnie, co było przyczyną zakończenia poszukiwań gazu w Lempuyang.

– Nie można było kontrolować przepływu gazu – napisała spółka w komunikacie giełdowym. Tak czy siak żadnego gazu nadającego się do wydobycia w odwiercie nie znaleziono. KOV nie zamierza się jednak wycofywać z wysp położonych między Australią a Azją. W Brunei badania będą kontynuowane.

Na negatywne informacje z Brunei zareagowali inwestorzy. Wczoraj w ciągu dnia kurs akcji KOV na warszawskiej giełdzie spadał o 4,5 proc., do poziomu 1,67 zł. Ostatecznie, na zamknięciu sesji akcje KOV kosztowały 1,70 zł, czyli mniej o 2,86 proc. w porównaniu ze środowym zamknięciem.