Termin ich zbierania przesunięto już o ponad 2 miesiące w stosunku do pierwotnego harmonogramu, zgodnie z którym inwestorzy zainteresowani przejęciem 53 proc. akcji Lotosu mieli przesyłać oferty do 4 lutego. 15 grudnia MSP poinformowało o przesunięciu terminu na 18 marca. Teraz wyznaczono kolejną datę – 29 kwietnia. Resort skarbu opóźnienie tłumaczy prośbami ze strony oferentów.

Analitycy uważają, że powód opóźnień jest inny. – Trudno o zainteresowanie poważnych i akceptowalnych przez rząd inwestorów. MSP potrzebuje więcej czasu na znalezienie kupca – mówi ekspert rynku paliw. Jak podkreśla, w podobny sposób przesuwano terminy prywatyzacji zakładów chemicznych. – A wszyscy pamiętamy, że proces ich sprzedaży skończył się fiaskiem – dodaje.

Teraz może być podobnie. Nieoficjalnie wiadomo, że memorandum informacyjne Lotosu pobrały firmy rosyjskie (m.in. Gazpromnieft i TNK-BP). Na wpuszczenie ich do gdańskiego koncernu nie ma jednak zgody politycznej. Olena Kyrylenko, analityk KBC Securities, twierdzi, że trudno oczekiwać, by druga największa polska rafineria została sprzedana Rosjanom.

MSP ma poinformować do 13 maja o swojej decyzji w sprawie rozpatrzenia złożonych przez inwestorów odpowiedzi.