– Na początku roku Fiat zrezygnował z dalszych zabiegów o pozyskanie pomocy publicznej w realizacji projektu Lancia Ypsilon – powiedziała „DGP” Teresa Korycińska, wicedyrektor departamentu instrumentów wsparcia w Ministerstwie Gospodarki. Jak dodała, Fiat zapewnił jednocześnie resort gospodarki, że Lancia będzie produkowana w Tychach nawet bez finansowego wsparcia polskiego rządu.

– Przy tej inwestycji podstawowym problemem był fakt, że nie tworzy ona nowych, lecz raczej służy ratowaniu dotychczasowych miejsc pracy – mówi Teresa Korycińska.

W myśl polskich przepisów rząd może zaangażować się finansowo w inwestycję, dzięki której powstają nowe miejsca pracy. Włoski koncern zabiegał o dofinansowanie w kwocie około 40 mln zł, przy planowanych nakładach inwestycyjnych na poziomie 1,4 mld zł. Seryjna produkcja Lancii Ypsylon wystartuje jeszcze w marcu najprawdopodobniej zaraz po salonie samochodowym w Genewie, na którym auto po raz pierwszy zostanie pokazane publicznie.

Zgodnie z założeniami z Tych ma wyjeżdżać 100 – 120 tys. sztuk. Oprócz tego Fiat będzie kontynuował w polskiej fabryce produkcję Fiata 500, Abartha 500, Forda Ka (na zlecenie koncernu Forda) oraz obecnej wersji Fiata Pandy. Nowy model pandy od 2011 r. ma być wytwarzany w fabryce pod Neapolem. Stara Panda – jak wcześniej zapowiadano – ma być produkowana w Tychach co najmniej do 2012 r.

Informację resortu gospodarki potwierdza Bogusław Cieślar, rzecznik prasowy Fiat Auto Poland. – O wycofaniu przez nas wniosku zdecydowały m.in. kontrowersje wokół wielkości spodziewanej pomocy publicznej w stosunku do wartości inwestycji – mówi. Eksperci uważają, że wpływ na nią mogły mieć kłopoty z pomocą przy innej inwestycji. Na początku lutego Komisja Europejska poinformowała, że zbada dokładnie ulgi podatkowe i dotacje, jakich Polska chce udzielić na rzecz inwestycji w fabryce silników Fiat Powertrain Technologies Poland w Bielsku-Białej.

KE ma wątpliwości, czy pomoc publiczna dla tej inwestycji nie wzmocni zanadto Fiata w zakresie jego udziałów w rynku oraz zdolności produkcyjnych. To standardowa procedura, która nie przesądza wyniku postępowania – mówi Teresa Korycińska. Koszty tej inwestycji wynoszą 180 mln euro (ok. 732,7 mln zł), a Polska zamierza przyznać pomoc w wysokości 40,9 mln euro (166,4 mln zł).

Wsparcie polega na uldze podatkowej, dotacji w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka oraz bezpośrednich dotacjach. Wsparcie ma zachęcić koncern do realizacji inwestycji i ma stanowić zwrot kosztów związanych ze zwiększeniem zatrudnienia.

PRAWO

Pomoc publiczna w Unii

Mimo zakazu udzielania pomocy publicznej prawo unijne w niektórych przypadkach dopuszcza jej stosowanie. Jest ona udzielana na zasadach określonych w programach pomocowych, które muszą być zatwierdzone przez Komisję Europejską.

Wyjątkiem jest wsparcie w ramach pomocy de minimis (do 200 tys. euro w ciągu trzech lat) lub w ramach tzw. wyłączeń grupowych (najczęściej na szkolenia, walkę z bezrobociem i projekty naukowe).

Każdy projekt programu pomocowego, na podstawie którego ma być udzielana pomoc, wymaga uzyskania opinii prezesa UOKiK. Natomiast projekt programu pomocowego przewidujący udzielenie pomocy de minimis wymaga jedynie zgłoszenia do prezesa UOKiK w celu przedstawienia przez niego ewentualnych zastrzeżeń. Większe projekty pomocowe muszą być notyfikowane przez Komisję Europejską.