To zła decyzja: bez rywalizacji o pasażerów i ich portfele spółki nigdy nie wyjdą z marazmu.
Ech, ta konkurencja. Nie działa, jest ułomna, by nie powiedzieć – zła. Owszem, są dziedziny, w których rywalizacja ma korzystne skutki, np. w postaci atrakcyjnych cen i świetnej jakości. Ale spokojnie, to przecież branże, gdzie ścigają się ze sobą firmy prywatne. A prywatne szybko nie zalęgnie się w polskich kolejach w pasażerskim wymiarze ich działalności.
Ostatnie wypowiedzi przedstawicieli rządu wskazują, że dotychczasowa formuła konkurencji na kolei budzi ich zgorszenie. Trudno się nie zgodzić, że były tam elementy zakrawające na absurd, np. z brakiem możliwości kupienia biletów niektórych przewoźników, bo konkurent sobie nie życzył. Tyle że nagle pojawiła się możliwość podróżowania znacznie taniej niż dotąd.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.