Notowaniom PGNiG sprzyja sytuacja na światowych rynkach. Drożeją surowce przemysłowe, co dla gazowniczej firmy nie może pozostać obojętne. Spółka wydobywa rocznie ok. 4,5 mld metrów sześciennych gazu, co stanowi ok. 30 proc. zapotrzebowania naszego kraju na ten surowiec. PGNiG produkuje też ponad 500 tys. ton ropy naftowej. Zwyżki cen surowców pozytywnie wpływać będą na przychody spółki, zwłaszcza że jeszcze w tym roku chce ona zacząć sprzedawać wydobywaną przez siebie ropę i gaz za granicą. Wiceprezes spółki Radosław Dudziński o zamiarze takim poinformował w czwartek, co niewątpliwie pomogło notowaniom walorów spółki. To ważna informacja z tego względu, że na zagranicznych rynkach spółka nie będzie musiała pytać Urzędu Regulacji Energetyki o zgodę na podniesienie cen.

Obecna taryfa PGNiG obowiązuje do końca marca. Wcześniej przedstawiciele spółki sugerowali, że będą wnioskować o podwyżkę cen. Nie wiadomo, czy URE na to się zgodzi. Pełniący obowiązki prezesa urzędu Marek Woszczyk stwierdził, że na razie ze względu na umacniającego się złotego nie widzi konieczności zmiany taryfy. Wydaje się, że takie prawdopodobieństwo jest już zdyskontowane w cenie akcji PGNiG.