W styczniu indeks PMI spadł do 55,6 pkt z rekordowego poziomu 56,3 pkt, odnotowanego w grudniu. Jednak nadal wskaźnik, liczony na zlecenie HSBC przez Markit, jest na bardzo wysokim poziomie.

Szybszy wzrost zamówień przełożył się jednak na zwiększenie presji na wydajność. Zaległości produkcyjne wzrosły 14. miesiąc z rzędu i to w najszybszym tempie od stycznia 2007 r. Najnowszy wzrost liczby nieukończonych zamówień był widoczny, mimo że zatrudnienie w sektorze zwiększyło się już szósty miesiąc z rzędu.

Duży popyt, a przy tym brak surowców na rynku i zimowe warunki pogodowe, doprowadziły jednocześnie do wydłużenia czasu dostaw.

Warto dodać, że w styczniu ceny wyrobów gotowych w polskim przemyśle rosły najszybciej od czerwca 2004 r. To efekt rosnących cen surowców, a także podwyżki VAT.