Nie możemy liczyć na to, że zachodnie koncerny sprzedadzą nam rosyjski gaz bez zgody Gazpromu – uważa wiceminister gospodarki Maciej Kaliski. Jego zdaniem Rosjanie potraktowaliby to jako kradzież.
Gdyby nawet udało się nam – zgodnie z zaleceniami Komisji Europejskiej – wynegocjować w kontrakcie jamalskim zmiany w zakresie operatora gazociągu tranzytowego, które wprowadzą tzw. zasadę TPA, czyli dostępu innych podmiotów niż Gazprom do rury, to i tak nie zmieni to naszej sytuacji w zakresie dostaw. Bogdan Pilch z GDF Suez Energia Polska, spółki należącej do francuskiego potentata gazowego, mówi wprost: Nie liczmy, że ktoś wbrew Moskwie ten gaz nam prześle.
– Jeśli ktoś zna realia rynku, wie, że bez zgody Gazpromu Polsce nie pomogą ani niemiecki E.ON Ruhrgas, ani GDF – podkreśla.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.