statystyki

Efekt epidemii koronawiurusa: Obieg płatności w niektórych branżach stanął

autor: Marek Chądzyński26.03.2020, 08:20; Aktualizacja: 26.03.2020, 08:23
Nie ma takiego mądrego, który powie, ile to jeszcze potrwa

Nie ma takiego mądrego, który powie, ile to jeszcze potrwaźródło: ShutterStock

Firmy, nawet jeśli mają z czego zapłacić za otrzymane faktury, zwlekają, obawiając się utraty płynności.

Przedsiębiorcy albo już widzą blokady w przepływie pieniędzy, albo spodziewają się ich lada moment. − Mamy coraz więcej sygnałów od naszych klientów, że ich kontrahenci proszą o wydłużenie terminów płatności, ponieważ z powodu ograniczeń związanych ze zwalczaniem koronawirusa byli zmuszeni znacząco ograniczyć albo wręcz zawiesić działalność. Chodzi tu głównie o zamknięte sklepy z artykułami innymi niż spożywcze oraz usługodawców z branży gastronomicznej czy rozrywkowej – mówi Grzegorz Kwieciński, dyrektor Departamentu Ryzyka Ubezpieczeniowego KUKE. Dodaje, że większość dostawców godzi się na prolongatę zapłaty.

− Choć oczywiście oni też nie mogą w nieskończoność wydłużać terminów, bo muszą dbać o własną płynność. Nie można też niestety wykluczyć, że pojawią się nadużycia i przypadki wykorzystywania przez niektóre firmy obecnej sytuacji do wydłużenia terminów płatności, pomimo posiadania wystarczającej płynności – mówi Kwieciński.


Pozostało 68% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane