Ministerstwa sprawiedliwości i przedsiębiorczości bombardują przygotowywane przez siebie rozwiązania. A biznes nie wie, czy przepisy będą łagodniejsze, czy ostrzejsze.
– Już nie wiedzą, do czego się przyczepić. Nie ma to nic wspólnego z rzetelnym opiniowaniem projektu – mówi nam urzędnik Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii o działalności resortu sprawiedliwości.
– Jak się nie umie napisać projektu ustawy, to lepiej się do tego nie zabierać – twierdzi z kolei, recenzując poczynania MPiT, pracownik Ministerstwa Sprawiedliwości.