statystyki

Paździerzowe reklamy królują w Polsce. Bo są najskuteczniejsze

autor: Dorota Kalinowska19.11.2017, 18:30
Obrażanie uczuć czy to religijnych, czy to narodowych, wywoływanie skojarzeń z seksem albo sięgnięcie po wyuzdanie czy ociekające pornografią zdjęcia – to bardzo łatwe, dużo trudniej jest zbudować konsekwentną strategię promocji marki

Obrażanie uczuć czy to religijnych, czy to narodowych, wywoływanie skojarzeń z seksem albo sięgnięcie po wyuzdanie czy ociekające pornografią zdjęcia – to bardzo łatwe, dużo trudniej jest zbudować konsekwentną strategię promocji markiźródło: ShutterStock

Mdłe, nudne i przewidywalne. Dlaczego takie reklamy wciąż powstają? Bo nadal są najskuteczniejsze.

Jak to? Nie do wiary! – zareagował Jakub Bierzyński, szef domu mediowego OMD, kiedy usłyszał o trzech liniach kreatywnych promujących preparat na potencję. Pierwsza pokazywała stylizowanego na demona starszego mężczyznę z hasłem: „X zrobi z ciebie diabła”. Druga – rozbierającą się kobietę, a trzecia – czule obejmującą się parę w wieku 50 plus. Szefa OMD zaskoczyła nie tyle odważna kreacja – tych widział już wiele. Zaskoczyło go to, że najbardziej skuteczny był wariant trzeci. Ten najbardziej oczywisty i przewidywalny.

Królestwo przewidywalności

– Kreatywność dla kreatywności to jeszcze za mało – mówi Bierzyński. Tłumaczy, że mężczyzna, który ma problem z erekcją, nagle nie uwierzy producentowi specyfiku, że będzie demonem seksu. – Zresztą to przerażająca i absurdalna wizja. Obietnica sama w sobie jest idiotyczna! Poza tym mężczyźni używają tych środków, by sprawić przyjemność swoim partnerkom. Tu nie chodzi o wyczyny seksualne, ale o normalne życie małżeńskie – mówi. – Ludzie w tym wieku co do zasady są w związku z kobietami w swoim wieku.

Ale szefa OMD zastanowiło coś jeszcze. Kiedy dyskutował o kreacji, którą żyła potem cała branża, najczęściej padały pytania o poziom atrakcyjności reklamy. Wiadomo, jak kampania preparatu na erekcję, to sprawy wizualne stają się bardzo ważne. Podobnie jak kwestia precyzji i jakości obrazu. Tymczasem, jak przekonuje, reklama nie ma się podobać albo nie podobać. – To nie jest forma rozrywki. Ona ma wywoływać reakcje związane z chęcią zakupu, dwa – obejrzenia do końca i przejścia na stronę firmy, a w skrajnych przypadkach nawet wypełnienia formularza z zamówieniem – przypomina. A nie jest to łatwe, bo aż trzy czwarte Polaków mówi wprost: „Nie lubię reklam” („jednocześnie niemal połowa przyznaje, że z konieczności je ogląda”, podaje ostatni raport CBOS-u). W ich ocenie kampanie są nudne (75 proc. ankietowanych), do tego irytujące (72 proc.), w przeważającej mierze kłamliwe (59 proc.), a nawet zniechęcające do kupowania promowanych marek (62 proc.). A już „najbardziej denerwujące jest to, że jest ich za dużo i zbyt często są powtarzane”.


Pozostało 86% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Polecane

Komentarze (3)

  • Sprawdzone chwilówki(2017-11-20 02:54) Zgłoś naruszenie 112

    Brakuje pieniędzy? Potrzebujesz pożyczki? Weź chwilówkę z sprawdzone chwilówki.pl! http://sprawdzonechwilowki.pl/

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • emeryT(2017-11-22 21:25) Zgłoś naruszenie 10

    Najbardziej irytująca jest "reklama mobilna" czyli ogromne przyczepki z banerami stojące miesiącami na zatłoczonych parkingach. Na drugim miejscu są reklamy ograniczające widoczność na skrzyżowaniu dróg. Ciekawe ile kieszonkowego dostają urzędnicy tolerujący to zjawisko.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane