O wielkich i nowoczesnych firmach ciągnących gospodarkę marzy każde państwo. Ale ich stworzenie i przetrwanie to już materia, która wymaga twardego stąpania po ziemi.
Jedna z większych w Europie grup stoczniowych, potentat w produkcji aut elektrycznych, Polska Grupa Zbrojeniowa jako jeden z dziesięciu największych eksporterów uzbrojenia w Europie w 2030 r. Zarówno obecna, jak i poprzednia ekipa rządząca nie boi się jednego – śmiałych deklaracji. W tym wypadku to bajanie o tym, by państwowe firmy przeistoczyły się w gigantów przemysłu. Jeśli nie globalnych, to chociaż na skalę regionalną.
I choć poszczególne branże mają swoje uwarunkowania, to takie podejście łączy zasadnicze pytanie: ile państwa w czempionach czy narodowych korporacjach? Mniejsza o nazwę, ale odpowiedź wcale nie jest łatwa.