W I półroczu firmy ścięły budżety reklamowe bardziej, niż oczekiwano. Analitycy spodziewają się, że w ostatnim kwartale ponownie odkręcą kurek z pieniędzmi, ale nie wystarczy to, by w całym roku wartość rynku wzrosła. Stagnacja utrzyma się też w 2013 r.
– Sytuacja nie zmienia się od ubiegłego roku. Wtedy polskie firmy zebrały na kontach jakieś 180 mld zł i trzymały je na czarną godzinę, zamiast inwestować. To samo było w I półroczu 2012 r. Uważam jednak, że w drugim półroczu, a zwłaszcza w czwartym kwartale, rynek trochę się odbije – mówi DGP Tadeusz Żórawski, prezes domu mediowego Universal McCann.
Szacuje on, że całoroczny spadek zamknie się w przedziale 1,5 – 2 proc. Podobne prognozy przedstawia większość domów mediowych. Do niedawna takich założeń trzymały się też TVN i Agora, ale porzuciły je po drugim kwartale. Reklamodawcy ścięli w nim budżety – jak szacuje Agora – o 4 proc. do 3,8 mld zł. Najbardziej w prasie (13 proc., w tym w dziennikach aż o 18 proc.) i w telewizji (o 5 proc.). Według TVN nakłady na telewizję skurczyły się aż o 11,5 proc. A Dom Inwestycyjny BRE Banku dodaje, że cały rynek w tym okresie mógł się skurczyć o ponad 7,8 proc.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.