Autopromocja

Petru: Pozytywne efekty kryzysu to reformy

Ryszard Petru
Ryszard PetruDGP
24 stycznia 2012

Spowolnienie gospodarcze, z którym mamy do czynienia w Polsce, ma też swoje zalety. Jest to bowiem okres, w którym sprawdzają się bardziej konserwatywne strategie, kiedy upadają wszelkie hurraoptymistyczne plany, kiedy koryguje się stuprocentowe marże.

W Polsce na szczęście mamy do czynienia wyłącznie ze spowolnieniem, a nie z recesją jak w niektórych krajach południowej Europy. Obserwując jednak ostatnią dekadę w tych krajach, widać wyraźnie, że dzisiejsze głębokie reformy, częstokroć oprotestowywane na głównych ulicach europejskich miast, wynikają z tego, że przez ostatnie lata wzrost gospodarczy, a raczej bardziej precyzyjnie, poprawa warunków życia była na wyrost. Kryzys wymusza reformy, zarówno firm, jak i państw, których nie realizowano w ostatnich latach. W tym sensie jest uzdrowieńczy, choć bolesny dla wielu, którzy przywykli do wcześniejszych warunków funkcjonowania.

Grecki przykład jest oczywiście skrajny, przez lata całe jakość życia przeciętnego Greka wynikała z tego, że było to życie na kredyt, z akceptacji powolnej utraty konkurencyjności, czego efektem był narastający deficyt na rachunku obrotów bieżących. Innymi słowy, rozwój Grecji był coraz bardziej uzależniony od zewnętrznego kapitału, który umożliwiał im zakup coraz to większej ilości towarów, ale też usług z zagranicy. Tak długo jak cały świat akceptował ten układ, możliwa była stała poprawa warunków życia mieszkańców najstarszej demokracji świata. Teraz jednak trwa bardzo bolesna korekta przyrostu, który odbywał się przez ostatnie niemal dwie dekady. W tak drastycznym przypadku jak grecki jest to jedna z podstawowych przyczyn trwającej kolejny rok recesji. Dodatkowym czynnikiem pogrążającym grecką gospodarkę jest terapia fiskalna polegająca głównie na podwyższaniu podatków. Niestety, w wielu komentarzach obarcza się działania oszczędnościowe odpowiedzialnością za greckie spowolnienie, co jest bardzo dalekim uogólnieniem. Przede wszystkim dlatego, że obecna korekta wzrostu jest wynikiem życia na kredyt w poprzedniej dekadzie, a po drugie dlatego, że terapia oszczędnościowa jest skoncentrowana głównie na podwyżkach podatków, co zawsze ma efekt antywzrostowy. Łatwiej jest jednak podwyższać podatki, przynajmniej w krótkim okresie, niż wprowadzać oszczędności, które zawsze znajdą opór dotkniętych grup społecznych. Jednak tego typu strategia sankcjonuje wiele nabytych praw socjalnych, na które państwa na takim poziomie rozwoju, na jakim rzeczywiście jest Grecja, po prostu nie stać. Trudno to wytłumaczyć społeczeństwu, ale jeśli się tego nie zrobi, przez kolejne dekady Grecja będzie skazana na wolne tempo rozwoju i niską konkurencyjność ze względu na wysoki poziom opodatkowania gospodarki.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.