Zimowe wyprzedaże ruszyły na dobre. A to oznacza, że już we wszystkich sklepach ceny oferowanych towarów zostały obniżone na stałe. Nawet w tych z AGD/RTV i sprzętem narciarskim – właśnie ogłoszono tam wielkie wietrzenie magazynów.
W tym roku wyprzedażowe upusty już od pierwszych dni sięgają 30 – 50 proc., a nie jak przed rokiem, kiedy to zaczynały się od 20 proc. – Przeceny rozpoczęły się także dwa tygodnie wcześniej w porównaniu z rokiem poprzednim – mówi Dominika Musialik, marketing manager Silesia City Center w Katowicach.
Centra handlowe oczekują więc dużej frekwencji, szczególnie że sklepy pękają w szwach od towarów. Większość zimowego asortymentu nie znalazła nabywców w związku ze słabym popytem w październiku i listopadzie wywołanym zbyt ciepłą jak na tę porę pogodą. – We wszystkich naszych salonach można jeszcze bez przeszkód przebierać w modelach i rozmiarach, oszczędzając przy tym średnio 600 – 800 zł przy zakupie kompletu nart z wiązaniami. A 200 do 600 zł przy zakupie snowboardu i 200 – 1000 zł przy zakupie odzieży narciarsko-snowboardowej – wymienia Iwona Książek z sieci Intersport Polska.