Kurs poszedł w górę o 8,8 proc., a to świetny wynik na tle spadającego rynku – indeks największych firm stracił 0,7 proc. Za plecami PBG stoi PGNiG (5,5 proc.) Pogłoski na temat wejścia potężnego inwestora mediowego do TVN wywindowały spółkę na III miejsce (4,4 proc.).

Notowaniom PBG nie pomogły żadne ważne informacje o kontraktach czy wynikach. Kurs odbił się po długim paśmie niepowodzeń. Od zimy cała budowlana branża nie należy do pieszczochów giełdowych inwestorów, którzy wyprzedają jej papiery. W ostatnich tygodniach na niekorzyść PBG zadziałało jeszcze zamieszanie wokół opóźnionej budowy Stadionu Narodowego, gdzie spółka jest jednym z dwóch głównych podwykonawców. Pozytywnego odzewu nie było, nawet gdy firma poinformowała o przejęciu Rafako, jednego z liderów na europejskim rynku w produkcji kotłów dla energetyki i przemysłu oraz instalacji ochrony środowiska.

Na piątkowym zamknięciu za jeden papier PBG płacono 150,8 zł. Jeszcze pół roku temu cena sięgała 210 zł. Na początku czerwca kurs był niewiele powyżej 130 zł.