Najpierw jednak właściciele wybiorą w najbliższych dniach do ostatecznych negocjacji dwóch z obecnych oferentów. Wśród zainteresowanych zaś są Zygmunt Solorz-Żak, norweski Telenor z funduszem Bain oraz fundusz Apax. Większość ekspertów obstawia, że w finale dojdzie do starcia Zygmunta Solorza z Norwegami. Polski biznesmen oferuje 18 mld zł, ale według naszych źródeł ostatecznie cena może być niższa.

Przejęcie operatora przez polskiego biznesmena przyśpieszy budowę imperium telekomunikacyjno-medialnego, składającego się z sieci Plus i Cyfrowego Polsatu, na bazie internetu w technologii LTE (do 100 Mb/s). Im bliżej transakcji, tym aktywniej działa konkurencja.

P4, operator sieci Play, zwrócił się do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z wnioskiem o przeanalizowanie transakcji. Zdaniem operatora, sumując częstotliwości będące obecnie w posiadaniu spółek powiązanych z Zygmuntem Solorzem z pasmami należącymi do Polkomtelu, w rękach biznesmena znajdzie się blisko 50 proc. częstotliwości w kraju. A to może zaburzać konkurencję. – Nie jesteśmy przeciwni tej transakcji, wręcz odwrotnie. Chcemy jednak, by urząd dokładnie zbadał, jakie będą jej konsekwencje dla rynku, bo naszym zdaniem taka sytuacja może konkurencyjności zagrażać – mówi „DGP” Marcin Gruszka, rzecznik P4.

Zygmunt Solorz -Żak powiedział wczoraj w rozmowie z „DGP”, że zarzuty P4 o zagrożeniu dla konkurencji są bezpodstawne. – Nie ma tu mowy o żadnym monopolu. Jeśli weźmie się pod uwagę wszystkie częstotliwości, które są dostępne, i te, które za chwilę będą dostępne na rynku, choćby po uwolnieniu dywidendy cyfrowej, to udział naszych częstotliwości razem z tymi należącymi do Polkomtelu oscylowałby może koło 20 proc. – powiedział wczoraj „DGP” Zygmunt Solorz-Żak. Przypomniał, że więcej mają teraz PTC, operator T-Mobile, i PTK Centertel, operator Orange, po zawiązaniu spółki joint venture, na co zgodził się urząd antymonopolowy.

Jednak dla Solorza znaczenie Polkomtelu mogło wzrosnąć po tym, jak pojawiły się znaki zapytania nad powstającą siecią szybkiego internetu w technologii LTE, realizowaną przez powiązane z biznesmenem spółki. Przedwczoraj Urząd Komunikacji Elektronicznej unieważnił przetarg z 2007 r., który wygrały Mobyland i CenterNet (spółki z grupy Zygmunta Solorza).

Jednak Solorz mówi, że nie przejmuje się unieważnieniem przetargu.

– Spokojnie czekamy na rozstrzygnięcia w tej sprawie i inwestujemy zgodnie z przyjętym planem – dodaje w rozmowie z nami Zygmunt Solorz-Żak.