Wypadek koło Rawy Mazowieckiej, w którym zginęło wczoraj osiem osób, oznacza nie tylko tragedię dla rodzin ofiar. Wymierne straty ponosi także państwo.
Według wstępnych ustaleń policji do wypadku doszło po tym, jak tir złapał gumę, zjechał na przeciwny pas ruchu i zderzył się z nadjeżdżającym busem.
Tego rodzaju wypadki bardzo często zdarzają się na autostradach i trasach szybkiego ruchu. Przyspieszając budowę dróg, państwo ocaliłoby nie tylko wielu ludzi, lecz także oszczędziło sporo pieniędzy. Jak wyliczyła Komisja Europejska, 1,5 mln wypadków, do jakich co roku dochodzi na drogach Unii i w których ginie około 35 tys. osób, kosztuje Wspólnotę 130 mld euro. I nie chodzi tu wyłącznie o straty materialne czy koszty leczenia rannych. W kwocie tej zawierają się też starty, jakie ponosi gospodarka z tytułu ubytku pracowników, specjalistów, którzy przestają produkować czy świadczyć usługi (statystyczny Polak w ciągu życia dokłada około 5 mln zł do gospodarki państwa). Pod uwagę brany jest też wpływ wypadków na demografię – wiele ofiar w przyszłości mogło mieć dzieci. Wszystko to wpływa na obniżenie PKB w perspektywie nawet kilkudziesięciu lat.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.