Firma, która ogłosiła 28-proc. spadek zysków, korzysta z technologii wyszukiwania opracowanej przez Microsoft, co ma pozwolić na zwiększenie wpływów z reklam. Ale zdaniem Yahoo system jeszcze nie spełnia swoich oczekiwań – relacjonuje serwis BBC.

Za trzy pierwsze miesiące 2011 roku Yahoo zarobił ostatecznie 223 mln dolarów wobec 310 mln dolarów za ten sam okres przed rokiem. Tak się jednak składa, że zyski są i tak lepsze od prognoz analityków dzięki czemu w operacjach pozasesyjnych na Wall Street notowania firmy podrożały o 3,5 proc.

Ten dość niejednoznaczny raport spółki pojawia się w dwa lata po tym, jak dyrektor zarządzający Carol Bartz podjęła próby ożywienia wzrostu firmy. W rozmowie z reporterami powiedziała ona, że jeszcze do końca roku przychody nie osiągną poziomu, którego Yahoo doświadczało przez zawarciem partnerstwa z Microsoftem. Wcześniej zakładano wzrost przychodów spółki już w połowie 2011 roku. 

Yahoo zadeklarowało, że będzie dalej rozwijać zaangażowanie na szybko rozwijającym się rynku mobilnego Internetu oraz zwiększy liczbę reklam wideo zamieszczanych na swej stronie. 

Przychody netto z wyłączeniem opłat przekazywanych dla partnerskich stron internetowych, wyniosły w pierwszym kwartale 1,06 mld dolarów; były zatem tylko nieznacznie lepsze od prognoz analityków, ale o 6 proc. niższe od rekordowej kwoty 1,13 mld dolarów zanotowanej przed rokiem.

Mimo to Steve Weinstein, analityk z Pacific Crest Securities twierdzi, że dostrzega się wyraźne oznaki poprawy w Yahoo.