Autopromocja

Marcin Piasecki: Ceny mogą spaść. Przykładem – Zimbabwe

Marcin Piasecki, zastępca redaktora naczelnego
Marcin Piasecki, zastępca redaktora naczelnegoDGP
6 kwietnia 2011

Oczekiwania inflacyjne rosną, ludzie spodziewają się też drożyzny. A tak nie musi być.

Sklepowe półki zapełniły się, ludzie wreszcie mogą kupić jedzenie, a nawet zaczęli mieć jakieś oszczędności. Ceny są już mniej więcej stałe, kilkuprocentowa deflacja przeplata się z kilkuprocentową inflacją.

Tak mniej więcej wygląda rzeczywistość kraju, który jeszcze niedawno był przywoływany jako światowe kuriozum ze względu na inflację – Zimbabwe. W czerwcu 2008 roku inflacja skoczyła tam do 11 milionów procent z 2,2 miliona w maju. Rekordowy poziom osiągnęła parę miesięcy później – 231 milionów procent. Dla porównania w szczytowym okresie inflacji w Polsce nieco ponad 20 lat temu dobiliśmy do 1395-procentowego wzrostu cen.

Autopromocja
381298mega.png
vAT KOMENTARZ.png
380777mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.