Jeśli Polska wstrzyma program energetyki nuklearnej, zabraknie jej prądu. A wtedy będzie go sprowadzać z elektrowni jądrowej w Kaliningradzie
Świat już wpadł w panikę. Po trzęsieniu ziemi i tsunami w Japonii kolejne rządy na wyścigi deklarują, że zawieszą bądź przemyślą wszystko to, co wiąże się z energetyką jądrową. Niemieccy politycy posuwają się nawet do tego, by sugerować Polsce weryfikację programu atomowego.
To może być czysto polityczny manewr rządów, które, jak włoski czy niemiecki, mają kłopoty na własnym podwórku. Świetny sposób na odwrócenie uwagi od innych spraw. Drodzy obywatele, zobaczcie, jak błyskawicznie reagujemy po japońskim kataklizmie, wszem wobec obwieszczając, że zastanowimy się, czy warto mieć atom na naszej ziemi. A tak naprawdę decyzje podejmiemy za czas jakiś, kiedy opadną emocje związane z Japonią i już nie trzeba będzie uspokajać rozedrganych nerwów elektoratu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.