– Zamierzamy odgrywać w tym roku istotną rolę w konsolidacji polskiego sektora telekomunikacyjnego – podkreśla Godlewski. Spółka nadal liczy, że uda się jej przejąć Exatela lub Telefonię Dialog. Dysponuje w sumie 1 mld zł na ten cel.

Firma liczy też na przyrost liczby nowych klientów. – W tym roku ten rynek wzrośnie o około 0,5 mln abonentów. Chcemy mieć 20 – 25 proc. udziału w nowych przyłączeniach – dodał Godlewski. A to oznacza, że spółka może zdobyć około 125 tys. nowych abonentów.

Pozwoli jej to na dalsze zwiększenie udziału w polskim rynku szerokopasmowego internetu, który na koniec ubiegłego roku wyniósł 11,5 proc. Godlewski przyznaje, że w ostatnim kwartale agresywna obniżka cen dostępu do internetu przez TP, największego konkurenta, spowolniła tempo przyłączania nowych klientów. Mimo to w ostatnim kwartale Netia zwiększyła liczbę użytkowników sieci o 6 proc., kończąc rok z 690,2 tys. klientów. Z usług głosowych korzystało ponad 1,2 mln abonentów.

Spółka pokazała wczoraj pozytywne wyniki finansowe. Jej zysk w IV kwartale wyniósł 19 mln zł w porównaniu z 8,1 mln zł przed rokiem (dzięki jednorazowym odpisom aktualizującym wartości majątku Netia pokazała w sumie 222 mln zysku w IV kwartale). W całym ubiegłym roku zarobiła na czysto 55,6 mln zł wobec 88,7 mln zł przed rokiem. Jej przychody wzrosły o 4 proc. w stosunku do 2009 r. i osiągnęły 1,57 mld zł. W samym IV kwartale przekroczyły 394 mln zł i były o 2 proc. większe niż rok temu.

Mirosław Godlewski podkreślił, że na koniec tego roku przychody przekroczą 1,61 mld zł, a każdy kwartał kończyć się będzie zyskiem netto.