Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego „Samar”, uważa, że w grę wchodzą dwie firmy motoryzacyjne: hinduska Mahindra i chińska Cherry. Negocjacje nie oznaczają jednak wstrzymania zwolnień. Z końcem lutego z fabryki odejdzie około 1200 osób (spółka zatrudnia łącznie ok. 1800 pracowników), którym już w listopadzie 2010 r. wręczono wypowiedzenia.

W ubiegłym roku fabryka wyprodukowała 45 tys. aut i zespołów montażowych. W 2009 r. było to 60 tys., a rok wcześniej ponad 149 tys. sztuk.