Autopromocja

Google tworzy światowe e-muzeum

GoogleArtProject: Narodziny Wenus, autorstwa Sandro Botticellego
GoogleArtProject: Narodziny Wenus, autorstwa Sandro BotticellegoInne
12 lutego 2011

Nie trzeba już wydawać masy pieniędzy na dalekie podróże, aby zobaczyć na własne oczy prace Eduarda Moneta czy Petera Rubensa. Teraz można to zrobić nie wychodząc z domu, dzięki pomocy Google.

Eksponaty z 17 czołowych światowych muzeów można oglądać w sieci, i to w bardzo wysokiej rozdzielczości i jakości. Umożliwia to zupełnie darmowa usługa GoogleArtProject.com. Wirtualne muzeum powstało dzięki kontrowersyjnej technologii Street View (wątpliwości budzi naruszanie prywatności internautów).

W towarzystwie specjalnie zbudowanej do tego ultranowoczesnej kamery, potrafiącej wykonywać ujęcia obracając się 360 stopni wokół własnej osi, pracownicy Google’a przez półtora roku zwiedzieli największe muzea i galerie na świecie. Wśród nich m.in. National Gallery w Londynie, Metropolitan Museum of Art w Nowym Yorku, amsterdamskie muzeum Van Gogha, a nawet sam pałac w Wersalu. W trakcie swoich wycieczek dokładnie sfilmowali i sfotografowali nie tylko wszystkie zbiory udostępniane turystom, ale także całe wnętrza muzeów.

Dzięki temu, korzystając tylko z własnego komputera podłączonego do sieci, możemy wybrać się na wycieczkę w trakcie, której obejrzymy przeszło tysiąc różnych dzieł sztuki. Każde z nich w takim przybliżeniu, o jakim nie mogą nawet śnić turyści zwiedzający światowe instytucje kultury. GoogleArtProjekt umożliwia, bowiem przyjrzenie się każdemu eksponatowi z pomocą lupy, przybliżającej wybrany obszar tysiąckrotnie.

Projekt bardzo wysoko oceniają szefowie instytucji, których zbiory trafiły do globalnego e-muzeum. - Zwiedzający zobaczą detale oraz będą mogli podziwiać obrazy w sposób, jaki nigdy wcześniej nie był możliwy – powiedział na łamach internetowego wydania „The Daily Telegraph” dyrektor londyńskiego National Gallery, Nicholas Penny. – Ten projekt daje namiastkę przyszłej cyfryzacji, jaka czeka muzea – dodał z kolei, szef muzeum Tate, Nicholas Serota.

Zaletą programu jest poręczny panel informacyjny, który umożliwia internautom zaczerpnięcie większej ilości informacji na temat danego eksponatu, szybkie znalezienie innych prac twórcy dzieła, a także obejrzenie filmów o danym eksponacie dostępnych na YouTube.

Co ciekawe, niektóre polskie muzea już wcześniej udostępniły internautom swoje zasoby. W wirtualną podróż można się wybrać za pomocą stron internetowych Muzeum Powstania Warszawskiego czy Muzeum Narodowego w Krakowie. Jak poinformowała Katarzyna Bik z krakowskiego muzeum firma Google nie kontaktowała się z placówką w sprawie wirtualnej prezentacji zbiorów. - Ale my mamy własny projekt, dający więcej możliwości – zaznaczyła.

Prezentacji swoich eksponatów w ramach światowego projektu nie wyklucza natomiast Muzeum Narodowe w Warszawie. Rzeczniczka prasowa stołecznej placówki, Katarzyna Wakuła w rozmowie z „gazetąprawną.pl” przyznała, że to niezwykle ciekawa i cenna inicjatywa. –Mając na uwadze stopień zaawansowania digitalizacji zbiorów MNW, możemy stwierdzić, że gdyby pojawiła się propozycja współpracy ze strony Google, to bylibyśmy gotowi ją podjąć – zapewniła Wakuła.

Autopromocja
381298mega.png
vAT KOMENTARZ.png
380777mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png