Autopromocja

Marcin Piasecki: Balcerowicz atakuje. OFE na celowniku

Marcin Piasecki
Marcin PiaseckiDGP
7 stycznia 2011

Wygląda na to, że w przyszłym tygodniu spór o zmiany w systemie emerytalnym wybuchnie z nową siłą. Do zasadniczej dyskusji z szykowanymi przez rząd rozwiązaniami i strategią ich wprowadzania przygotowuje się Leszek Balcerowicz, były wicepremier i szef NBP.

Przedsmak tego, co oficjalnie usłyszymy po niedzieli, dziennikarze mieli okazję poznać podczas nieformalnego spotkania z Balcerowiczem i ekspertami jego fundacji FOR.

Padły mocne słowa i zasadnicze pytania. Balcerowicz nie pozostawił suchej nitki na opiniach, zwłaszcza ze strony rządu, poprzedzających ogłoszenie przez Donalda Tuska ostatecznego kształtu zmian. Dużą część z nich określił jako „kampanię demagogii”. I podawał przykłady: ci, którzy bronili OFE, byli określani jako działający na pasku otwartych funduszy. Porównywano rzeczy nieporównywalne, np. poziom wydatków publicznych w rozmaitych państwach, nie biorąc pod uwagę stopnia ich rozwoju. Wmawiano opinii publicznej, że nie ma żadnego innego pola manewru – ekonomicznego i politycznego – jak tylko destrukcja OFE. A do każdego alternatywnego rozwiązania przyszywano łatkę terapii szokowej. Zdaniem Balcerowicza zmiany w systemie emerytalnym przyniosą w tym roku korzyści rzędu 8 – 10 mld zł. „To żaden problem zaoszczędzić takie pieniądze, tworząc projekt budżetu”. I pytał, dlaczego budżet jeszcze niedawno się dopinał, a teraz okazało się, że trzeba zabrać pieniądze OFE? Jakimi materiałami merytorycznymi posługiwała się Rada Ministrów, akceptując zmiany? Gdzie są przygotowania operacyjne do wprowadzenia zmian?

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png