Fed przypomniał, że głównej gospodarce świata daleko jeszcze do szybkiego wzrostu. Efekt: duże osłabienie euro, spadki na giełdach i kolejna przecena złotego.
Inwestorów rozczarowało przede wszystkim to, że Rezerwa Federalna nie zamierza drukować dolarów, by wykupywać amerykańskie obligacje skarbowe. Fed ogłosił, że będzie to robić jedynie z pieniędzy uzyskanych z zapadających obligacji hipotecznych i odsetek od nich. Na dodatek amerykański bank centralny mocno zaakcentował fakt, że odbudowa gospodarki amerykańskiej wcale nie będzie szła jak po maśle, więc utrzymywanie rekordowo niskich stóp procentowych jest niezbędne. To był pretekst do pozbywania się akcji na całym świecie.
– Jesteśmy w fazie spowolnienia, nadal nie ma wyraźnego odbicia w gospodarce, więc inwestorzy zastanawiają się, dlaczego Fed nie zrobił nic więcej. Ludzie pozbywają się akcji z obawy przed spadkiem kursów i ze strachu przed tym, że gospodarka traci rozpęd – mówił agencji Bloomberg James Swanson z MFS Investment Management.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.