Według raportu przygotowanego przez Open Finance i Home Broker luty przyniósł wzrost liczby transakcji o 15 proc. w stosunku do stycznia. W skali roku zwyżka wyniosła 47 proc. Wygląda na to, że nie jest to chwilowe ożywienie – styczeń nie był zły w porównaniu do 2009 roku. Deweloperzy zacierają ręce, bo to niezły wynik jak na początek roku: pierwsze miesiące są zwykle najsłabsze.

– Można nawet mówić o przełomie – twierdzi Łukasz Madej z firmy doradczej ProDevelopment.

Podaje przykład firmy deweloperskiej Polnord, która w styczniu sprzedała 57 mieszkań, czyli o 55 więcej niż przed rokiem.

Eksperci mówią wprost: wszystko wskazuje na to, że po dwóch latach rynek w końcu przestał zjeżdżać po równi pochyłej.

Ceny transakcyjne, choć powoli, zaczynają piąć się w górę. W Gdańsku w lutym za metr kwadratowy trzeba było zapłacić 5,83 tys. zł. To o 1 proc. więcej niż przed miesiącem i o 6,6 proc. więcej niż przed rokiem. W Poznaniu cena w lutym wzrosła do 5,86 tys. zł – o 1 proc. w porównaniu do stycznia. Najdrożej jest w Warszawie – metr kosztuje 7,73 tys. zł, 0,5 proc. więcej niż na początku roku.

Potaniało w Szczecinie (o 2,7 proc. w stosunku do stycznia), w Krakowie (o 0,2 proc.) i w Łodzi (o 1,7 proc.).

Więcej informacji: Ceny mieszkań wzrosną o ponad 5 proc. w ciągu roku.

forsal.pl