PSE Operator koryguje prognozę popytu na energię elektryczną w tym roku. Zamiast przewidywanego wzrostu – spadek.

– Na podstawie danych z pierwszych trzech miesięcy przewidujemy, że zapotrzebowanie na prąd w 2009 roku spadnie o około 5 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym. Większy spadek zużycia energii elektrycznej w kwietniu wydaje się spowodowany tym, że ten miesiąc jest cieplejszy niż kwiecień 2008 r. – powiedziała Stefania Kasprzyk, prezes PSE Operator.

Jeszcze dwa miesiące temu PSE przewidywało, że spadku nie będzie, a nawet że będzie niewielki wzrost zużycia prądu – na poziomie 1 proc.

Od początku kwietnia, według danych PSE Operator, zużycie energii w Polsce było aż o 11,6 proc. mniejsze niż w kwietniu 2008 r. To najgorszy wynik od początku roku. W styczniu zużycie prądu spadło o 3,53 proc., w lutym o 6,23 proc., a w marcu o 3,46 proc.

Sprzedawcy energii spodziewali się, że zużycie prądu spadnie, ale jeszcze nie w tym miesiącu, lecz dopiero kiedy spowolnienie dotknie firmy kooperujące z producentami z sektora przemysłu ciężkiego. Na razie uspokajają, oceniają, że kwietniowe dane to nie jest zapowiedź dalszego spowolnienia gospodarczego. Spadek zużycia energii tłumaczą przerwami firm w pracy w czasie świąt wielkanocnych.

Wielkanocna zapaść

– Jeśli chodzi o zużycie energii w Wielkanoc to była tragedia. Wyglądało tak, jakby wszyscy mieli wolne przed i po świętach. Spadek zużycia energii był wtedy drastyczny i to się przełoży na wyniki za kwiecień – mówi Ireneusz Perkowski, prezes zarządu Enion Energia.

Dane za I kwartał w istocie nie wskazują na drastyczne załamanie popytu na prąd. W skali kraju według danych PSE Operator zużycie było mniejsze o 4,37 proc. niż rok temu. Poszczególnym sprzedawcom wiedzie się różnie. Spadki sprzedaży wahają się od 1 proc. do 10 proc. W najtrudniejszej sytuacji jest Enion Energa – sprzedaż spadła o około 10 proc.

– Sprzedaż za I kwartał 2009 w porównaniu z I kwartałem 2008 spadła nam tylko o około 1 proc. Był to skutek ograniczenia o około 8 proc. zużycia energii przez dużych odbiorców, bo w sektorze małych firm czy gospodarstw domowych notowaliśmy wzrost sprzedaży – mówi Leszek Kosiorek, prezes zarządu EnergiaPro Gigawat.

Gdańskiej Enerdze Obrót, jak powiedział GP Marcin Ludwicki, wiceprezes tej firmy, sprzedaż energii w omawianym okresie spadła o 2,8 proc.

– To przez przemysł ciężki, ale w kwietniu spadek zapotrzebowania się nie pogłębia – mówi prezes Ireneusz Perkowski.

Ceny dla przemysłu nie wzrosną

Kondycja grup energetycznych będzie zależała od tego, jakich mają klientów, i sprzedawcy przyznają, że biorą się za analizy sektorowe przemysłu, czego dotychczas nie robili. Zaczyna się także handel hurtowy energią na 2010 rok. Sprzedawcy kupują od producentów i starają się zbyć klientom. Na razie w obrocie są niewielkie ilości energii, ale o tej porze roku to i tak nowe zjawisko. Cena hurtowa na przyszły rok oscyluje w okolicach 200 zł za 1 MWh, a to mniej więcej tyle, po ile sprzedawano energię na 2009 rok.

– To zapowiada stabilizację cen energii w przyszłym roku na tegorocznym poziomie – uważa prezes Ireneusz Perkowski.