Prawie 1,8 miliarda ludzi z 17 państw (lub jedna czwarta globalnej populacji) stoi u progu kryzysu niedoboru wody w ciągu kilku najbliższych lat.
Reklama

Dwanaście z nich leży na Bliskim Wschodzie albo w Afryce Północnej – wynika z analizy World Resources Institute’s Aqueduct Water Risk Atlas. Dwa z nich znajdują się w Azji: to Indie i Pakistan. Pozostałe zagrożone kraje to San Marino, Botswana i Turkmenistan.

Polska została zakwalifikowana do drugiej z kategorii, licząc od państw najmniej zagrożonych kryzysem wodnym (poziom zagrożenia średni-niski).

Kraje Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej znajdują się w strefie klimatycznej z niewielką ilością opadów i wysokimi temperaturami, a problem pogłębia dodatkowo rosnące zapotrzebowanie na wodę. Kraje takie jak Katar zaspokajają go głównie dzięki systemowi odsalania wody na potrzeby ludności i przemysłu.

Państwa, które stoją w obliczu wysokiego poziomu stresu wodnego zużywają do 80 proc. dostępnej wody powierzchniowej i gruntowej, a nawet niewielki susze spowodowane zmianami klimatu mogą mieć tam poważne skutki.

Indie, które należą do zagrożonych niedoborem wody krajów mają populację większą od wszystkich łącznie 16 krajów w tej kategorii. Problem tego kraju nie ogranicza się do południowych stanów. Również północne części kraju stoją w obliczu skrajnego wyczerpania wód podziemnych.

>>> Polecamy: Mięso w Niemczech będzie droższe? Socjaldemokraci i Zieloni chcą podniesienia VAT