Sejmowa komisja obrony narodowej powinna poznać szczegóły negocjacji umowy offsetowej z Airbusem - powiedziała w poniedziałek w Radomiu Ewa Kopacz. B. premier zastanawiała się też, na jakich zasadach rząd zamierza dokonać zakupu śmigłowców.

W ubiegłym tygodniu resort rozwoju poinformował, że negocjacje umowy offsetowej z francuskim koncernem Airbus Helicopters ws. kontraktu na zakup śmigłowców Caracal dla polskiej armii zostały zakończone. Jak podano, kontrahent nie przedstawił oferty offsetowej zabezpieczającej w należyty sposób interes ekonomiczny i bezpieczeństwo państwa polskiego.

W poniedziałek szef MON Antoni Macierewicz zapowiedział w Mielcu, że jeszcze w tym tygodniu zaczną się rozmowy, w efekcie których jeszcze w tym roku siłom specjalnym zostaną dostarczone pierwsze śmigłowce Black Hawk, produkowane w PZL Mielec.

Reklama

Według Kopacz, rozmowy z Francuzami zakończyły się fiaskiem ze względu na - jak stwierdziła - "niewykwalifikowany sposób negocjowania tej umowy". "Treści tej umowy nie znamy i znać nie będziemy, dopóki przedstawiciele PiS, którzy brali udział bezpośrednio w tych negocjacjach, nie przedstawią tych faktów i protokołu rozbieżności na sejmowej komisji obrony narodowej” - powiedziała b. premier na poniedziałkowej konferencji prasowej w Radomiu.

Dodała, że "tego rodzaju kontrakty wymagają ciszy i spokoju". "Nie żądamy więc, żeby upubliczniali wszystkie szczegóły tych rozmów, ale wydaje mi się, że przedstawicielom parlamentu pracującym w komisji obrony powinni te szczegóły przedstawić. I o to będziemy wnioskować" - powiedziała Kopacz.

Reklama

B. premier odniosła się też do zapowiedzi rządu ws. zakupów śmigłowców produkowanych w polskich zakładach. „Mam pytanie do pani premier Beaty Szydło. Ta opcja rządząca, która zawsze opowiadała się za transparentnością, za przestrzeganiem reguł, na jakich zasadach zakupi te nowe śmigłowce? Czy to będą zakupy z wolnej ręki, czy to będą tylko i wyłącznie rozmowy ze związkami zawodowymi (..)? - mówiła Kopacz.

Według niej, rząd PiS od początku założył sobie, że negocjacje z Airbusem nie mogą się udać. „Dzisiaj w ramach tych 13,5 mld zł może kupią sześć, może osiem śmigłowców Black Hawk i powiedzą, że to jest to na co nas teraz stać” - stwierdziła Kopacz.

Jej zdaniem rządzący "odejdą od zakupu wysokospecjalistycznych śmigłowców, opowiadając i mieszając ludziom w głowach, że to jest dobre dla polskiej obronności, a całą resztę pieniędzy, które zostaną, wykorzystają na to swoje rozdawnictwo, które prezentują".

Pytana przez dziennikarzy o ewentualne konsekwencje zakończenia negocjacji z Airbusem, powiedziała, że nie będzie to korzystne dla Polski. „Zważywszy na to, że Francja jest krajem, który jest jednym z liderów UE, że Airbus nie jest tylko i wyłącznie francuską firmą, ci, którzy wysyłali zdecydowanie więcej żołnierzy na ćwiczenia, które odbywały się w Polsce, dzisiaj niewątpliwie z mniejszym entuzjazmem i z mniejszą sympatią będą patrzeć w polską stronę, że te stosunki mogą się ochłodzić (...)” - powiedziała Kopacz.

Jej zdaniem w związku z całą sprawą "będziemy mieli we Francuzach, jeśli nie tych, którzy będą na nas niechętnie patrzeć, to przynajmniej obojętnych partnerów". W ocenie b. premier zakończenie przez polską stronę negocjacji nie będzie służyło ani Polsce, ani NATO.

"Bo NATO, chce mieć silnego sojusznika w swoich strukturach (…). Więc pytanie: komu, panie Macierewicz, zerwanie tej umowy miało służyć?” - pytała Kopacz.

Podczas poniedziałkowej wizyty w zakładach PZL Mielec premier Beata Szydło oświadczyła, że rząd jest zdecydowany dokonywać zakupów dla wojska "w polskich zakładach, w polskich firmach, które znajdują się w Polsce". PZL Mielec, należący do amerykańskiej firmy Sikorsky, produkuje w Polsce eksportową wersję śmigłowca S-70i Black Hawk, maszyna odpadła w rozpisanym przez poprzedni rząd przetargu na śmigłowce dla wojska.

Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz zapowiedział w poniedziałek w Mielcu, że pierwsze śmigłowce Black Hawk pozwalające na realizację ćwiczeń przez siły specjalne, zostaną im dostarczone już w tym roku. W zeszły wtorek Ministerstwo Rozwoju, które prowadziło rozmowy offsetowe, poinformowało, że "Polska uznaje za zakończone negocjacje umowy offsetowej" ws. zakupu śmigłowców H225M Caracal. Jak podano, kontrahent nie przedstawił oferty "zabezpieczającej w należyty sposób interes ekonomiczny i bezpieczeństwo państwa polskiego".

Klub PO zapowiedział w poniedziałek, że zamierza złożyć wniosek o nadzwyczajne posiedzenie sejmowej komisji obrony narodowej poświęcone zakończonym w zeszłym rozmowom z francuską firmą Airbus Helicopters w sprawie zakupu śmigłowców Caracal dla polskiej armii.