Wyprodukowanie litra benzyny jest tańsze niż litr wody – usłyszałem kiedyś od przedstawiciela jednego z koncernów paliwowych. I nawet jeśli jest to przesada, to zaledwie lekka. Produkcja paliw jest tania. To, że na stacjach płacimy za nie dużo, jest „zasługą” państwa.
To ono bowiem narzuca na paliwa akcyzę i VAT, a także przeróżne inne opłaty. Oczywiście wszystkie te podatki i narzuty są głęboko uzasadnione, ponieważ za środki z paliw państwo buduje drogi, finansuje armię, buduje zapory, dopłaca do emerytur. Nie wiem, jak czytelnicy, ale ja jeszcze nie słyszałem o podatku, którego przeznaczeniem byłoby finansowanie jakichś idiotycznych wydatków.
Teraz Ministerstwo Gospodarki chce nałożyć na firmy sprzedające LPG opłatę, która pójdzie na utrzymywanie rezerw obowiązkowych tego paliwa. Rezerwy są konieczne z powodu ewentualności wojny, przerw w dostawach itp. Na dodatek MG chce, aby polskie rezerwy LPG były większe niż gdzie indziej, co jest o tyle zrozumiałe, że w zużyciu LPG Polska jest jednym z europejskich liderów.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.