Autopromocja

Tusk i Rompuy rozmawiali w Warszawie o unijnym budżecie 2014-20

Premier Donald Tusk i szef Rady Europy Herman van Rompuy.
Premier Donald Tusk i szef Rady Europy Herman van Rompuy.Newspix / KRZYSZTOF BURSKI
27 lutego 2013

Donald Tusk i Herman van Rompuy są umiarkowanymi optymistami co do zatwierdzenia przez Parlament Europejski budżetu na lata 2014-2020. Szef Rady Europejskiej przyleciał do Warszawy z roboczą wizytą. Premier mówił w czasie konferencji prasowej, że wspólnie zastanawiali się, jak kontynuować prace nad wieloletnią perspektywą, chodzi o spotkania, argumenty wobec Parlamentu Europejskiego. Pod wypracowanym przez przywódców europejskich kompromisem, muszą się teraz podpisać eurodeputowani.

Szef rządu powiedział, że szef Rady Europejskiej jest oczywiście "kluczowym aktorem" w tym bardzo trudnym przedsięwzięciu, ale także premierzy mogą pomóc w uzyskaniu konsensusu w Parlamencie Europejskim. Szef Rady Europejskiej dziękował Donaldowi Tuskowi za - jak mówił - wkład w wypracowanie porozumienia w sprawie wieloletnich ram finansowych. Podkreślił, że budżet na lata 2014-2020 jest dobry zarówno dla Europy, jak i dla Polski. "Odzwierciedla on nie tylko ograniczenia w gospodarce, z jakimi się borykamy, ale wskazuje też dobrą drogę na przyszłość, bo kładzie nacisk na tworzenie nowych miejsc pracy, szczególnie dla młodych ludzi i wzrost gospodarczy", powiedział.

Herman van Rompuy mówił o konieczności pogłębiania unii gospodarczo-walutowej. Podkreślił, że Polska jako przyszły kraj strefy euro, jest zainteresowana tym, jak będzie wyglądać struktura takiej unii.

Politycy rozmawiali także o dialogu na linii Bruksela-Kijów i szansach na podpisanie jeszcze w tym roku umowy stowarzyszeniowej z naszym wschodnim sąsiadem. Donald Tusk powiedział, że ten dialog jest trudny i skomplikowany. Trudny między innymi dlatego, że ciągle bulwersująca jest sytuacja Julii Tymoszenko. Premier powiedział, że razem z Hermanem van Rompuyem uznali, że dialog z Ukrainą, chociaż niezwykle skomplikowany, powinien doprowadzić do porozumienia z Ukrainą, czyli do podpisania leżącej już na stole umowy. "Nie jest to proste, ale będziemy starali się krok po kroku budować możliwość takiego porozumienia", dodał szef rządu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.