Z pewnością wielu z nas skłonnych jest uznać internet – szczególnie po upowszechnieniu się dostępu do sieci w trybie mobilnym – za najważniejsze osiągnięcie współczesności.
Jakżeby inaczej, przecież sami siebie określamy dzisiaj mianem społeczeństwa sieci. A jednak, nawet pozostając tylko w obszarze technologii cyfrowych, pogląd ten może niebawem okazać się nieaktualny. Osiągnięciem jeszcze bardziej przełomowym mogą bowiem już wkrótce okazać się metody wykorzystywania olbrzymich zbiorów danych.
Technologia przechowywania, przeszukiwania i wykorzystywania zwiększających się w niewyobrażalnym tempie zbiorów danych, zwanych kolokwialnie z angielskiego „big data”, stała się w ostatnich latach istotnym czynnikiem rozwoju przedsiębiorstw i usprawniania administracji. Magazynowane dane dotyczą literalnie wszystkiego – obrazowania medycznego, cyfrowej muzyki, zdjęć i filmów wideo, sekwencjonowania genomu różnych organizmów, sterowania inteligentnymi sieciami energetycznymi, wyników skomplikowanych eksperymentów fizycznych czy treści udostępnianych na portalach społecznościowych. Teoretycznie mamy dostęp do niewyobrażalnej liczby jednostek informacji. W roku 2011 generowaliśmy ich w ciągu dwu dni tyle, ile ludzkość wytworzyła od początku cywilizacji do roku 2003 – a jeszcze w tym roku zadanie to zajmie nam zapewne jedynie 10 minut. A to oznacza, że dzisiaj w ciągu 5 minut, które czytelnik poświęci na przeczytanie tego tekstu, zasoby danych na świecie zwiększą się o zawartość równą zasobom całej Biblioteki Kongresu Stanów Zjednoczonych i stanowić będą około jedną szóstą wszystkiego, co zostało napisane od początku cywilizacji we wszystkich językach. To przytłaczające nawet dla osób obdarzonych dużą wyobraźnią.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.