Autopromocja

Siudaj: Czy powinienem spłacać kredyty za Hutę Katowice?

Marek Siudaj
Marek SiudajDGP
16 marca 2012

Dawno temu, w czasach, kiedy wrony budziły postrach, przeczytałem w „Młodym Techniku” opowiadanie. Nie pomnę ani tytułu, ani autora, ale treść zapamiętałem. Była to historia rodziny z przyszłości. Dorośli byli już mocno zadłużeni, a to na pralkę, a to na samochód, a to na telewizor. Jednak zepsuła się lodówka. Można było kupić supernowoczesne urządzenie, drogie – ale na kredyt. Mogło go wziąć jedynie dziecko, które jednak w przyszłości musiałoby pożyczkę odpracować. To oznaczałoby koniec jego marzeń i konieczność pracy w fabryce, w której zatrudnieni byli rodzice.

Wtedy sądziłem, że to science fiction, teraz wiem, że autor opisywał rzeczywistość. Wprawdzie nie ma jeszcze mowy o zaciąganiu przez osoby prywatne pożyczek, których spłata obarcza ich potomków, jednak ten system od dawna z powodzeniem stosują państwa. Zwykle, poza nielicznymi wyjątkami, rządy nie spłacają starych długów, tylko je „rolują” – a więc na pokrycie wcześniejszych zobowiązań zaciągają nowe pożyczki.

Na początku lat 90. głośno mówiło się o tym, jak musimy spłacać długi po Gierkowskich inwestycjach i jak obciąża to naszą słabą, postsocjalistyczną gospodarkę. Wtedy wydawało się, że gdyby nie inwestycje z lat 70. w kopalnie, huty czy komunikację, byłoby znacznie lepiej. Zwłaszcza że – jak się okazało – i kopalnie, i huty przynoszą straty.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.