Autopromocja

Nie zbudujemy elektrowni atomowych tam, gdzie ludzie ich nie zechcą

Mikołaj Budzanowski, Minister Skarbu Państwa
Mikołaj Budzanowski, Minister Skarbu Państwa. Fot. Wojciech GórskiDGP
15 lutego 2012

Trzeba uszanować wolę mieszkańców. Gąski nie są jedyną propozycją, pod uwagę brane są jeszcze dwie inne lokalizacje na Pomorzu: Choczewo i Żarnowiec. Co istotne, w tej drugiej miejscowości, gdzie kiedyś już miała powstać elektrownia atomowa, zarówno mieszkańcy, jak i władze deklarują poparcie dla tego projektu - mówi minister Skarbu Państwa Mikołaj Budzanowski.

Mieszkańcy Mielna jednoznacznie opowiedzieli się przeciw budowie elektrowni atomowej w pobliskich Gąskach. Czy realizacja programu budowy elektrowni atomowych w Polsce jest zagrożona?

Trzeba uszanować wolę mieszkańców. Gąski nie są jedyną propozycją, pod uwagę brane są jeszcze dwie inne lokalizacje na Pomorzu: Choczewo i Żarnowiec. Co istotne, w tej drugiej miejscowości, gdzie kiedyś już miała powstać elektrownia atomowa, zarówno mieszkańcy, jak i władze deklarują poparcie dla tego projektu. Przez najbliższe dwa lata przeprowadzimy dialog z lokalną społecznością i badania środowiskowe, w wyniku których zostanie podjęta ostateczna decyzja dotycząca lokalizacji. Polska Grupa Energetyczna także przygotowuje się do ogłoszenia przetargu na dostawcę technologii. W krajach sąsiednich funkcjonują tego typu elektrownie. Niebawem zostanie uruchomiona elektrownia w Królewcu. Z punktu widzenia ochrony przed potencjalnym zagrożeniem nie ma znaczenia, czy elektrownia jest obok naszej miejscowości, czy 100 km dalej. Kluczowe są dobór technologii, bezpieczeństwo budowy i eksploatacji. To jest priorytet tak dla rządu, jak i PGE.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.