Podziwiam ludzi, którzy oszczędzają na emeryturę na indywidualnych kontach emerytalnych. Za ich gospodarność i zapobiegliwość. A przede wszystkim – za optymizm. Bo muszą być nie lada optymistami, aby wierzyć, że zbudowany niedawno system emerytalny przetrwa tak długo, by otrzymali pieniądze z IKE.
Wystarczyło 11 lat, by rząd dokonał poważnej zmiany w II filarze emerytalnym, czyli w OFE. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że jak przyjdzie potrzeba, ten gabinet albo inny zdecyduje się na kolejną poprawkę.
A co jeśli potrzeba będzie więcej pieniędzy? Obawiam się, że pojawią się pomysły opodatkowania IKE albo wręcz wcielenia tych środków do ZUS. Bo jak udowadniała minister Jolanta Fedak, żadna prywatna firma nie da ubezpieczonym takich zysków jak ZUS.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.