Rekordowe notowania szwajcarskiej waluty dla jednych są koszmarem, dla innych biznesową okazją - pisze Stanisław Koczot
Szaleńczo wysokie notowania franka nie mogą trwać wiecznie. Szwajcarska waluta to bezpieczna przystań. Ale można się zatrzymać w niej tylko na chwilę – by przeczekać burzę. Prawdziwe interesy i realne biznesowe odkrycia czekają gdzie indziej, na pewno nie w kraju producentów zegarków i czekolady Toblerone.
Zwłaszcza że gospodarka nigdy nie śpi. Cicha wegetacja to przywilej natury, a nie biznesu. Dlatego nawet wielkie burze, które dla jednych oznaczają finansową czy życiową katastrofę, dla innych mogą być okazją do niezłych interesów.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.