Gdyby amerykańską sieć dyskontów spożywczych Wal-Mart potraktować jak państwo, zajęłaby 25. miejsce na liście największych gospodarek świata.
To niejedyny intrygujący wniosek płynący z porównania najnowszych danych MFW dotyczących dochodu narodowego państw i list Fortune 500 (za rok 2011) i Global 500 (2010) – czyli zestawienia największych globalnych firm, które publikują CNN Money i magazyn „Fortune”.
Na początek metodologia. Państwa i firmy to dwa odmienne żywioły gospodarcze, zapomnijmy jednak o różnicach i zestawmy ze sobą ich rozmiar. W przypadku tych pierwszych mierzy się go poprzez PKB, czyli wartość wszystkich dóbr i usług finalnych wytworzonych na terenie danego kraju w ciągu roku. Na potrzeby tego zestawienia będziemy używać PKB nominalnego, obliczanego według bieżącej wartości pieniądza. W warunkach biznesu prywatnego najbardziej zbliżonym wskaźnikiem jest przychód, czyli wszystkie towary i usługi, które firmie udało się sprzedać w danym roku rozrachunkowym. W tym wypadku nie interesuje nas, jak firmy (czy państwa) wydają wygenerowane pieniądze: czy mają długi, czy przynoszą profity ani jak je rozdzielają. Liczy się tylko rozmiar.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.