Nie ma już prawie żadnych szans na rozstrzygnięcie w tej kadencji parlamentu wartego ponad 1 mld zł przetargu na nowy samolot szkoleniowo-bojowy dla armii. Traci na tym budżet. Pilotów szkolimy w USA, najdrożej na świecie.
Plany uruchomienia i błyskawicznego rozstrzygnięcia przetargu niemal dokładnie rok temu ogłaszał wiceminister Marcin Idzik. – Musimy przeprowadzić to w tym roku. Wytyczne taktyczno-bojowe są już gotowe – zapewniał wtedy dziennikarzy.
Od tamtej pory przesuwane są kolejne terminy – ostatnio ogłoszenie wymagań, które będzie musiał spełnić nowy samolot, miało nastąpić pod koniec kwietnia. Próbowaliśmy zapytać rzecznika prasowego MON Janusza Sejmeja, dlaczego nie udało się dotrzymać terminu. Mimo obietnic odpowiedź nie nadeszła do zamknięcia tego wydania gazety.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.