Autopromocja

Paweł Rożyński: Lekcja Karlina i sen o potędze

Paweł Rożyński
Paweł RożyńskiDGP
10 grudnia 2010

Równo 30 lat temu trysnęła ropa pod Karlinem. O ile ówczesna gorączka drugiego Kuwejtu minęła po kilku tygodniach, o tyle obecna wokół gazu z łupków i marzeń o drugiej Norwegii trwa już niemal rok i końca nie widać. Niestety nie widać też samego gazu. Tym razem także rozczarowanie może być bolesne.

Marzenia o drugim Kuwejcie pojawiły się, kiedy wieczorem 9 grudnia 1980 roku z odwiertu na Pomorzu wystrzelił 130-metrowy słup ognia o temperaturze 900 stopni. Był widoczny z odległości kilkunastu kilometrów. Przez miesiąc bezskutecznie walczono z pożarem, a cała Polska żyła doniesieniami o wielkiej ropie. Czytelnicy zasypywali „Życie Warszawy” i „Trybunę” propozycjami, jak wykorzystać bogactwo. No i drobiazg – jak ugasić ogień. Jeden z czytelników proponował z helikoptera nałożyć kopułę lub zasypać piaskiem, inny zaś zalecał obejście płonącego szybu ze świętym obrazem Matki Boskiej. Na miejsce przyjechali I sekretarz KC PZPR Stanisław Kania i przewodniczący „S” Lech Wałęsa. Z kolei reporterzy z zaangażowaniem opisywali miejsce katastrofy, gdzie okoliczna droga zamieniła się w lepką maź, a w sadach zakwitły jabłonie. Pożar w końcu ugaszono, jednak ropa zniknęła prawie tak szybko, jak się pojawiła. Ostatnia pełna cysterna odjechała z Karlina w 1983 r. To był koniec snu o wielkich bogactwach.

Współczesnym marzeniem jest gaz. Importujemy go w milionach metrów sześciennych z Rosji. Kiedy na początku roku firma doradcza Wood Mackenzie oszacowała, że pod polską ziemią kryje się 1,4 bln m sześc. gazu z łupków, zaczęło się kolejne szaleństwo. Z naftą nam nie wyszło, za to trzydzieści lat później może wyjść z gazem łupkowym, który nazywany jest często „gorączką złota XXI wieku”. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski uznał, że jest szansa na to, by Polska stała się za 10 – 15 lat drugą Norwegią. Na razie resort wydał ponad 60 koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego na obszarze od Pomorza po Lubelskie. Dostały je wiodące firmy światowe. To właśnie na przełom 2010 i 2011 roku zaplanowano najwięcej prac poszukiwawczych. Już wkrótce mogą pojawić się więc pierwsze pewne wyniki. Wszelkie dane, które podaje się teraz, to jedynie szacunki na podstawie układu warstw geologicznych.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png