Dzięki wielkiej akcji promocyjnej Francja potrafiła przekonać świat, że młode wino jest luksusem, który wart jest każdych pieniędzy.
W przyszły czwartek równo o północy w sklepach i restauracjach całego świata pojawi się beaujolais nouveau. Młode wino o wątpliwym smaku stało się jednym z eksportowych hitów Francji, która potrafiła przekonać świat, że ma do czynienia z produktem wyjątkowym. To efekt akcji marketingowej, na którą składają się m.in.: doskonała logistyka, zmuszenie producentów do rezygnacji z promowania własnej winnicy, niskie koszty produkcji i wmówienie klientom, że beaujolais to... luksus.
Sukces młodego wina jest w głównej mierze zasługą niezwykłej operacji logistycznej, której rozmach można porównać tylko z sieciami dystrybucji największych koncernów świata – Coca-Coli czy Unileveru. Od Japonii po Amerykę, od Norwegii po RPA, nowy rocznik beaujolais pojawi się na stołach restauracji i półkach sklepowych dokładnie o tej samej porze.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.