Było bankructwo inwestora, nie było pomocnych regulacji prawnych i ikona polskiej motoryzacji pada
Dziś, na początku listopada 2010 r., los FSO na Żeraniu wydaje się przesądzony. Kończy się licencja na wytwarzanie chevroletów, pracownicy dostają wypowiedzenia. Owszem, pojawiają się informacje o zainteresowaniu inwestorów, na przykład z Chin, ale konkretów brak. Jesteśmy więc świadkami upadku jednej z ikon polskiej motoryzacji, która po kilkudziesięciu latach istnienia odchodzi w niebyt.
Czy tak musiało być? Niestety, mimo gigantycznych wysiłków szefów fabryki od co najmniej kilku lat taki czarny scenariusz był bardzo prawdopodobny. Fabrykę spotkało po kolei kilka nieszczęść, które prowadziły do jej powolnego więdnięcia.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.