Autopromocja

Paweł Rożyński: Manipulacje walutą, czyli protekcjonizm na horyzoncie

Paweł Rożyński, publicysta „Dziennika Gazety Prawnej”
Paweł Rożyński, publicysta „Dziennika Gazety Prawnej”DGP
11 października 2010

Słaby kurs złotego pomógł nam przetrwać najsilniejsze uderzenie kryzysu. Problem w tym, że w 2011 roku nasza waluta będzie się umacniać, niezależnie od tego, jakie są nasze oczekiwania.

Termin „wojna walutowa” ukuli Brazylijczycy kilka tygodni temu i zdążył już zrobić światową karierę. Nic w tym dziwnego. Walka na kursy walutowe staje się realnym zagrożeniem w sytuacji, gdy najłatwiej wyjść z kłopotów gospodarczych po plecach innych, czyli osłabiając swój pieniądz i wzmacniając eksport.

Niestety, światowa gospodarka żegna się z kryzysem bez fanfar, znacznie wolniej, niż zakładano, a ekonomiści nie przestają straszyć tzw. drugim dnem. W tej sytuacji odpowiedzią polityków może być fala działań protekcjonistycznych. Nie można podnosić ceł, bo oznaczało by to pogwałcenie międzynarodowych porozumień w ramach Światowej Organizacji Handlu (WTO). Trudno też zmusić własne firmy, by nie inwestowały za granicą, czego dowiodła awantura sprzed półtora roku między prezydentem Sarkozy’ym a Czechami o zlokalizowane u nich fabryki samochodów (wyjątkiem potwierdzającym regułę jest zabranie nowej Pandy z Tychów). Pozostają więc manipulacje walutą. Robią to przecież od lat Chińczycy, nie przejmując się licznymi protestami. W efekcie spokojnie co roku dopisują do swoich statystyk 10-procentowy wzrost gospodarczy.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png