Polski koncern w I półroczu zwiększył udział w czeskim rynku detalicznej sprzedaży paliw, a należąca do niego sieć stacji Benzina wypracowała rekordowy w swojej historii zysk operacyjny. Dobre wyniki zachęciły Orlen do dalszych inwestycji w tym kraju.

Koncernowi zależy przede wszystkim na wzmocnieniu pozycji na rynku detalicznym. Należący do PKN Orlen holding Unipetrol rozgląda się więc przede wszystkim za stacjami paliw. Akwizycje w tym segmencie uzależnione będą jednak od nadarzających się okazji. – Dużą rolę w ostatecznej decyzji będzie na pewno odgrywać cena – usłyszeliśmy w centrali Orlenu.

Shell do wzięcia

Na czeskim rynku działa ponad 2600 stacji benzynowych, z tego 60 proc. należy do sieci liczących od kilkudziesięciu do kilkuset obiektów. Szansa na przejęcie, które pozwoli Orlenowi istotnie zwiększyć udziały w rynku, jest więc spora. Tym bardziej że z Czech zamierza się wycofać Shell. Jego aktywa to łakomy kąsek. Koncern dysponuje bowiem czwartą pod względem wielkości siecią stacji, a do tego ma 16,3 proc. akcji Ceskiej Rafinerskiej (CR), spółki, która jest właścicielem rafinerii w Litwinowie i Kralupach. Głównym jej udziałowcem jest Unipetrol i to jemu przysługuje prawo pierwokupu.

W Shellu na razie nie potwierdzają, że do sprzedaży w ogóle dojdzie. Pół roku temu Peter Voser, prezes naftowego giganta, przyznał nam jednak, że wśród aktywów, którym Shell przygląda się w kontekście dezinwestycji, jest właśnie CR.

Szacuje się, że pakiet Shella w CR wart jest około 650 mln zł. Czy Orlen byłby skłonny tyle zapłacić? PKN nie odpowiada wprost, natomiast podkreśla, że wszystkie potencjalne inwestycje Unipetrolu oceniane są pod kątem wymaganej stopy zwrotu i rentowności. – Jesteśmy przygotowani do potencjalnych akwizycji – zapewniają w biurze prasowym koncernu.

Według analityków, gdyby Orlenowi udało się porozumieć z Shellem co do transakcji, byłby to duży sukces polskiej firmy. PKN zwiększyłby swoje udziały w czeskich rafineriach do 67,5 proc., co pozwoliłoby mu przeforsować nowe inwestycje w zakładach w Litwinowie i Kralupach. Na rozbudowę rafinerii nie zgadzają się pozostali udziałowcy.

Orlen zwiększyłby też sieć stacji, i to o ponad 50 proc.

Eksperci sugerują jednak, że Shell może zażądać sumy, którą będzie w stanie zapłacić tylko Łukoil. Jeden z największych konkurentów PKN w Czechach również myśli o akwizycjach.

Wilczy apetyt

Rosyjski koncern w połowie 2007 r. przejął już stacje Jet w tym kraju. Jego apetyt na nie został jednak zaspokojony. Jak informuje portal Aktualne.cz, rosyjski gigant naftowy zdominował już rynek paliw – obsługuje m.in. największe czeskie lotniska. Według portalu teraz zamierza przejąć udziały w państwowym przedsiębiorstwie Mero, które zarządza strategicznymi magazynami z ropą.

Także udział Orlenu w czeskim rynku rośnie. Unipetrol, spółka matka należącej do Orlenu Benziny, w II kwartale zwiększył zysk o 68 proc. kwartał do kwartału.