W projekcie zapisała podwyżkę wagi ryzyka dla kredytów walutowych z 75 proc. do 100 proc. – dowiedział się „DGP”.

Według nowych zasad kredyty hipoteczne w walutach byłyby przez banki traktowane jako równie ryzykowne, co pożyczki gotówkowe. I to mimo że bank posiada zabezpieczenie na kredytowanej nieruchomości.

To znacznie bardziej surowe zasady niż w przypadku kredytów złotowych, w których przypadku waga ryzyka wynosi 35 proc., a więc tyle, ile wymaga Unia Europejska.

Jeśli nowe reguły wejdą w życie, banki będą musiały powiększyć swoje kapitały. To oznacza, że przestaną wypłacać dywidendy, zatrzymując cały zysk dla siebie.

Część z nich zostanie zmuszona do nowych emisji akcji. Może to dotyczyć przede wszystkim instytucji, które do tej pory udzielały kredytów hipotecznych przede wszystkim w walutach.

Fakt, że Komisja Nadzoru Finansowego pracuje nad kolejnym obostrzeniem wymierzonym w kredyty hipoteczne, źle wróży wysiłkom banków, które chcą namówić nadzór do złagodzenia planowanych zmian w rekomendacji S. Chodzi o zapis, który nakazuje bankom, aby portfel kredytów walutowych był nie większy niż 50 proc. wartości całego portfela.

Dla wielu instytucji taka zasada oznacza praktycznie wstrzymanie udzielania kredytów w walutach obcych.